Biegowe podsumowanie Kwietnia 2020 zaczynamy się od niedzielnego spalacza tłuszczu #hometeam pod przewodnictwem @izi_par czyli tabata.
Szybki spalacz tłuszczu 💪
Najbardziej cierpiały nogi, czuć brak biegania ale wierzę, że już niedługo…jeszcze trochę…☺️
Nigdy bym nie pomyślał, że będę ćwiczył w domu. A jednak będę powtarzał do znudzenia – nie ma rzeczy niemożliwych najważniejsze to byś sam chciał ❗

Kolejne tygodnie treningów
Poniedziałek czyli trening funkcjonalny w #hometeam pod przewodnictwem @khalil_griffin_
Trening początkowo leciutko jednak w późniejszym czasie organizm poczul i mega konkretny wycisk 💪😳 Tego było trzeba ☺️ Zabawa w skakanie, dużo pracy na nogi, mięśnie brzucha i całe ciało 💪

10 km po 3 nawierzchniach
Nie ma rzeczy niemożliwych 💪 Jak zrobiłem 10 km na odcinku 100 metrowym ❓☺️ Biegałem – 8 sesji 15 minutowych. 15 minut na bieganie 45 minut na pracę ☺️💪 Zacząłem o 11:45 skończyłem ostatnia sesja o 18:45. Na jedną sesje składało się około 30 odcinków ☺️ Były wszystkie podłoża ☺️
Ciekawe i nowe doświadczenie… Wyszło łącznie 10 km po 3 nawierzchniach po żwirku, piasku i betonie 🙂 Potem było tydzień odpoczynku by…
Kolejny 4 tydzień kwietnia 2020
Pierwsza nieudana próba
Pomyślałem sobie że zacznę od 15 minut ☺️ Rzuciłem się na głęboką wodę.
Życie zweryfikowało że trzeba na spokojnie pierwszy dzień – wyszło 5 minut i z przerwą na tydzień. Dlaczego ❓❓ Łydki tak mnie bolały, że po żadnym półmaratonie i treningu tak nie miałem 😂
Kolejna próba
Kolejne podejście. Plan był taki aby zacząć wyzwanie skakanka przez 30 dni. Plan skakania dołączam poniżej.

Rozgrzewka to podstawa. Składało się na nią 15 – 20 pajacyków.

Następnie trening główny zgodnie z powyższym planem.

A po skończony treningu rozmowy kto chciał cam2cam na Instagramie.

Nawet miałem publiczność.

Ostatni tydzień kwietnia 2020
Powrót na trasę biegową
Na ostatni dzień kwietnia przypadła przerwa w skakaniu. Tak więc postanowiłem wybrać się, po 2 miesiącach braku biegania, na pierwsze kilometry biegowe po lesie. Opatulony w komin poszedłem biegać. Wyszło ponad 10 km. Jednak było bardzo bardzo ciężko. Istna sauna na buzi 😂 Wczoraj zdałem sobie sprawę że bieganie zaczynam od 0 💪🏋️♂️ Dodam, że w lasach pełno ludzi – grupki dzieciaków nie zdających sobie sprawy, że już nic nigdy nie będzie takie same. Kto nie umie przestawić się i ma wydumane ego będzie miał ciężko w tych nadchodzących czasach.



Kończąc w kwietni 2020 wyszło -22 km 🙂
Kwiecień dał mi odpowiedź, że zaczynam swoją przygodę biegową od nowa 🙂
Grunt to się nie poddawać.
Chcecie wiedzieć czy ukończyłem trening skakankowy ? Wszystkiego dowiecie się w podsumowaniu za miesiąc 🙂
Dobrego dnia Wam życzę 🙂